Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
94 posty 103 komentarze

In Nomine Veritatis.

Kasper Gondek - Obiektywna rzeczywistość - Rozum - Własny Interes, Egoizm - Kapitalizm

Moralność Kapitalizmu

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Jeśli miałbym zdefiniować kapitalizm w największym skrócie nazwałbym go jednym sprawiedliwym systemem ekonomicznym.

Czym jest kapitalizm? Jeśli miałbym zdefiniować go w największym skrócie nazwałbym kapitalizm jednym sprawiedliwym systemem ekonomicznym. Rozwijając: systemem, w którym każdy jest beneficjentem własnych czynów, w którym praca, pomysł, umiejętność służenia konsumentom wyceniane są na rynku.  Wbrew powszechnie panującym opiniom, jak pisał śp. Ludwik von Mises, w kapitalizmie królami nie są producenci czy sprzedawcy, bo każdy z nich, zarówno właściciel fabryki samochodów jak i sprzedawca obwarzanków na dworcu kolejowym SŁUŻĄ konsumentom. To wymagania konsumentów, ich chęci, ich pieniądze decydują o rynku. Każdy pozorny król w kapitalizmie utrzymuje swoją pozycję tylko dzięki ludziom gotowym płacić za sprzedawane przez niego towary czy usługi.
Napisałem, że kapitalizm jest sprawiedliwy, choć wielu z czytelników z pewnością zada sobie pytanie: Czy system w którym występują rozwarstwienia w dochodach, w którym stać można się wielkim i bogatym, ale także można wiele stracić nazwać można sprawiedliwym?
Zdefiniujmy więc sprawiedliwość. Iustitia est constans et perpetua voluntas ius suum cuique tribuere- sprawiedliwość jest stałą i niezmienną wolą przyznania każdemu należnego mu prawa. Czy prawem leniwego i pozbawionego choćby pomysłów człowieka jest bycie równym wobec pracowitych i pomysłowych? Czy prawem biedniejszego jest stawianie nieuzasadnionych roszczeń finansowych wobec posiadających pieniądze? Zdecydowanie nie. Sprawiedliwym jest odnoszenie korzyści z tego, co samemu zbudowało się, odnoszenie korzyści z własnych czynów, własnej pracy  i własnego wysiłku.
Kapitalizm to system egoistycznej rządzy zysku, system chciwości. Cechy te z pewnością wydawać mogą się pejoratywne, choć w rzeczywistości nie ma nic piękniejszego niż natura, a egoizm i chciwość to cechy najnaturalniejsze dla człowieka. Czy dziecko chętnie oddaje swoje zabawki? A czy dorosły i dojrzały człowiek nie cieszy się z odniesionych sukcesów-zysków, a nie martwi, gdy ktoś jego osiągnięcia-zyski chce umniejszać?
Przede wszystkim odrzucić należy definicje wypaczające całkowicie sens słów. Egoizm nie jest więc działaniem na szkodę bliźnich, ale, tylko i wyłącznie działaniem dla własnego dobra – własnego interesu. Egoizm nie jest też hedonizmem – hołdowaniem najniższym instynktom. Chwytanie łatwo dostępnych przyjemności, poświęcanie dalszych i wielkich celów dla tych bliski i mniejszych, to nie egoizm ale głupota. Powtarzam: Egoizm to działanie dla własnego dobra.
Chciwość nie jest natomiast chęcią odbierania innym. Taką chęć nazwać można socjalizmem.
Chciwość jest chęcią posiadania przez siebie określonych dóbr materialnych lub niematerialnych, jest to chęć bogacenia się w to, co stanowi dla nas jakąś wartość.
Czy widząc człowieka łaknącego, chciwego wiedzy ktokolwiek oskarżyłby go o złe postępowanie?
Dlaczego więc krytykuje się ludzi chciwych pieniądza?
Pieniądz jest niczym innym jak środkiem wymiany i gromadzenia bogactwa. Człowiek chciwy pragnie pieniężnego wynagrodzenia za swoją pracę, którą to pracę w ten sposób wymienić chce na owoce pracy innych, także im umożliwiając osiągnięcie zysku.
Chciwość, jako cecha naturalna, jest też fundamentem całego społeczeństwa. Człowiek chciwy jak najlepiej chce służyć swoim klientom, chciwy właściciel firmy sprzedaje takie produkty, które w możliwie największej ilości i w możliwie największej cenie sprzeda konsumentom. Chciwi konsumenci natomiast chcą jak najwięcej i jak najniższym kosztem nabyć. Te przeciwstawne sobie chęci doprowadzają do osiągnięcia stanu równowagi, który to stan, zgodnie z prawem popytu i podaży nazwać zwykliśmy optimum. Czy więc chciwość doprowadzająca dwie strony transakcji to kompromisu i obustronnego zadowolenia nazwać można złą?
Kapitalizm jest także systemem największej otwartości. Tu wszystkie granice są płynne, dziś będąc biednym, siłą pracy i umysłu, możesz stać się bogatym już w najbliższym czasie, a prowadząc wielką firmę już jutro natknąć się możesz na groźnych konkurentów, którzy lepiej niż ty zaspokajają żądania konsumentów. Kapitalizm to ryzyko, ale ryzyko na którym, w przeciwieństwie do innych systemów, zyskują królowie rynku – konsumenci – to o nich walczą przedsiębiorcy, to ich pragnienia stoją na pierwszym miejscu.
Dziś, w czasach socjalizmu, spróbujcie Państwo rozpocząć produkcję np. obuwia. Choć produkowane przez Was buty okażą się dobre i wywalczą sobie pozycję na rynku deklasując konkurentów, rywalizujące z Wami firmy otrzymają np. państwową dotację. W ten sposób – poprzez nieuczciwą konkurencję, pomimo produkowania najlepszych butów i tak nie odniesiecie Państwo sukcesu. Przykład? Dofinansowanie przez JE Baraka Obamę upadających koncernów General Motors i Chrylser.
Pominąłem jeszcze oczywiście fakt, że w socjaliźmie zanim przedsiębiorca zdoła otworzyć fabrykę już znajduje się na celowniku poborców podatkowych, których szczera chęć dokonania grabieży doprowadzi każdego nieuzbrojonego w wielki kapitał do bankructwa.

Kapitalizm graficznie przedstawia się zwykle w formie piramidy. Na dole masy pracujące zarabiające najmniej pieniędzy, piramida stopniowo zwęża się do góry odzwierciedlając coraz to wyższe zarobki i dochodzi do szczytu, na którym to szczycie garstka najbogatszych posiada największy kapitał.
Zwykle okraszone jest to jeszcze komentarzem, że bogaci, na drodze wyzysku, utrzymują się kosztem najniższych, ciężko pracujących warstw społeczeństwa.
Nic bardziej błędnego. Próbując graficznie przedstawić kapitalizm piramidę należałoby obrócić o 180 stopni. Na jej dole, najbogatsi utrzymują na swoich barkach coraz biedniejszych. Dlaczego? Czy ktoś z Państwa otrzymał kiedyś pracę od biedniejszego od siebie? Albo czy biedni i niechętni do ryzyka zakładają swoją własną działalność? Czy oferują pracę innym?
To bogaci, którzy zaryzykowali własne pieniądze wchodząc na rynek, oferują posady tym, których na ryzyko takie nie było stać. Trud i praca bogatych pozwala odnosi następnie korzyści całemu społeczeństwu: pracownikom – pobierającym wynagrodzenie i klientom korzystającym z usług danej firmy.
Tak, świat funkcjonuje dzięki wielkiemu kapitałowi. Dzięki bogatym, którzy niczym mityczny Atlas trzymający sklepienie niebieskie, na swych barkach ponoszą ciężar funkcjonowania świata.
Nienawiść do bogatych spowodowana propagandą zawistnych socjalistów, grabieżcza działalność państw które bezprawnie roszczą sobie prawa do pieniędzy przedsiębiorców i nierówna konkurencja która promuje miast kapitalizmu oligopole w których tylko nieliczni wybrani mogą funkcjonować na rynku, doprowadzić może to tego, że Atlas wzruszy ramionami. I to będzie prawdziwy kataklizm.
Kim jest John Galt?

KOMENTARZE

  • @
    Kapitalizm jest na tyle dobry na ile prawdziwa i szczera jest moralność ludzka. Gdy tego zabraknie nic specjalnego w tym ustroju nie znajdziemy.
  • @Stara Baba 01:50:02
    Jaka moralność?
    To przeżytek narzucany przez katolickich odszczepieńców. Liczy się indywidualny sukces osiągnięty w miarę możliwości bez naruszenia prawa.
  • 1
    Proszę to docenić, generalnie nie wystawiam ocen, zwłaszcza jedynek. To że się zdecydowałem oznacza to, że napisał Pan jedną z większych bzdur jakie czytałem.
    Opisany system to raczej życzeniowe wyobrażenie kapitalizmu. Jakieś jego elementy można było obserwować dekady temu. Obecnie konkurencja odbywa się między córkami jednego koncernu, pracownicy korzystają z pomocy socjalnej aby przeżyć do pierwszego.
    Klient czeka półtora miesiąca na naprawę urządzenia aby otrzymać z powrotem sprzęt który nie został naprawiony. Kiedy indziej dostaje wymieniony w dwa dni aby po trzech tygodniach znowu stwierdzić uszkodzenie.
    Klientowi wmawia się suplementy diety które poza czyszczeniem portfela, nie przynoszą żadnego skutku. Konstruuje się samochody wymagające wizyty w serwisie celem wymiany oleju, niech by, czy żarówki. Oczywiście w imię dobra klienta.
    Jak dzielony jest dochód z pracy a właściwie grabiony przez wąską elitę można poczytać sobie w necie
  • Ku rozwadze
    http://www.the-spinning-top-blog.mpolska24.pl/5839/bierzmy-przyklad-z-kostaryki
  • @Cezary Bialik 07:18:30
    Dokładnie, bo obecnie NIE MA kapitalizmu. Jest SOCJALIZM. Chyba wyjaśniam to Panu setny raz, prawda?
  • @Cezary Bialik 06:58:28
    No to ja wolę być katolickim odszczepieńcem.
  • @Kasper Gondek 07:31:48
    O to chodzi innego systemu nie będzie.
    Ile razy można to powtarzać, to już kiedyś było: socjalizm tak wypaczenia nie. Nic się nie zmieniło poza systemem.
  • @Cezary Bialik 07:30:23
    Linkowany tekst jest bardzo ciekawy.
    Szczególnie warta uwagi jest konkluzja
    "..., w 1982 r. w Kostaryce został rozpętany kryzys walutowy. ..."
    występująca po opisie wydajnej i doskonałej państwowej gospodarki zapewniającej ogólną prosperitę i dobrobyt.
    Oczywiście ten kryzys spowodowali WROGOWIE Kostaryki a nie działania władz Kostaryki.
  • @Cezary Bialik 07:47:52
    Dlaczego nie będzie? Dlaczego gdzie indziej jest? Dlaczego jeszcze gdzie indziej długo był?
    Aha, za śp. Stefanem Kisielewskim: Socjalizm - nie; wypaczenia - tak!
  • @Kasper Gondek 07:59:22
    Nie będzie bo nie leży w interesie aktualnie rozdających karty. Musieli by wypuścić kawałek tortu z rąk lepiej dać trochę bonów żywnościowych i irzyska.
  • @programista 07:57:42
    Temat jest dla mnie świeży i nie będę tu gimnastykował. Ale fakt ,że 80% depozytów jest w bankach publicznych dalej do myślenia
    Można sobie przytoczyć sankcje 81 które zostały wprowadzone w imię obrony demokracji a rozwaliły resztę polskiej gospodarki i zadłużyły nas po uszy. Na mniejszą skalę i obecnie to kredyty we frankach.
    Można w pełni prawa „ubrać” całe rzesze ludzi
  • @Cezary Bialik 08:14:24
    Tak jest, zakazac mowienia jak by moglo byc i na czym opiera sie prawdziwy kapitalizm bo jest zle i bedzie zle i nie mozna nic zmienic.

    Bardzo wiele mozna zmienic. Kliki gangsterskie mozna tez powsadzac do kryminalu. Trzeba tylko chciec, miec odwage. Bardzo dobry przyklad to Gruzja i tamtejsze reformy. Np sposob poradzenia sobie z korupcja w Policji (zwolniono chyba z polowe - po napominaniu o poprawe i braku odzewu w czynach).
    http://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/raj-dla-biznesu-a-policja-nie-bierze-saakaszwili-zmienil-gruzje,279640.html

    Prywatyzacja w PL pokazala co komuna zrobila z moralnoscia ludzi (tak wlasnie, a nie inaczej, cokolwiek by teraz komuchy nie gadaly). Elyty rzucily sie na wyprzedaz "majatku wspolnego" (czyli niczyjego, czyli ich) jak te indianie na paciorki i swiecidelka. Jedna wielka afera i prawie nikt nie zostal pociagniety do odpowiedzialnosci (nie ma to zadnego zwiazku z kapitalizmem, tak samo jak nikt nie otworzy firmy w polowie panstw Afryki - bo mu rozgrabia wszystko lokalne sitwy; kapitalizm oznacza wolny rynek na rownych prawach, wolny rynek nie jest mozliwy bez prawa, czy bez przestrzegania prawa - elementarnego przeciez, dotyczacego rowniez urzednika panstwowego, czy innego pana generala).

    Chciwosc chciwoscia, to nie jest jedyna sila nakrecajaca ludzi. Jedynie chciwy czlowiek daleko nie zajdzie w kapitalizmie, nie tam gdzie by chcial. Chciwosc potrafi zaslepic. Chciwy, albo jeszcze lepiej konsupcjonista nigdy nie zostanie bogatym. Sa rozne motywacje ludzi, chocby ambicja. Jezeli ktos ma niepochamowana rzadze pomagania innym i ku temu predyspozycje to rowniez kapitalizm go wynagrodzi. Kapitalizm nagradza dzialajacych. To jest bzdura wyniesiona z praktyki realiow komuny, ze jedynie kombinatorzy maja najwieksze szanse - bo to ludzie portfelami daja im to bogactwo, nie koneksje. W normalnych warunkach kretacze spychani sa na margines. Wyrgywac powinna firma dajaca sprzet bez "ukrytych kosztow" - bo ludzie ucza sie na bledach. W tej chwili okres gwarancji jest wliczany w cene i kosztuje odpowiednio.

    5 za tekst chociaz tylko ze wzgledu na p. Bialika.
  • @LordConqueror 15:42:46
    I co i na ten przyklad daje pan tekst o wspolczesnym "liberalizmie"?

    Nie ma (po prostu) porownania miedzy panstwami dazacymi do komunizmu, a kapitalizmu pod wzgledem czy to poziomu zycia, czy liczby ofiar.

    O ile panstwa kapitalistyczne (wsytarczajaco) faktycznie istnialy tak wystarczajaco komunistyczne nigdy nie zdazyly (vide Trockizm)...

    Silna wladza to nie rozrosnieta wladza (ZSRR sie chowa przy tym co jest). Ba, silna wladza to filar (jesli nie fundament) kapitalizmu.

    Nie ma rownosci miedzy kapitalizmem, a komunizmem, jest to chyba najwieksze klamstwo czerwonej holoty. Prosze podac taki liberalny (kapitalistyczny) kraj, ze statystykami jak ZSRR, Chiny Mao, Kambodża, Korea Pln, itd.
  • @LordConqueror 19:03:30
    "liberalizmie panstwo jest zlem koniecznym i nie ma mowy o silnym panstwie."

    np. USA, najslabsze panstwo xx wieku.
  • @LordConqueror 19:03:30
    Piszesz Pan propagandowe hasła.
    A kapitalizm opiera się na;
    - poszanowaniu własności prywatnej
    - skutecznym zakazie naruszania wolności (czyli stosowania przymusu, oszustwa, zastraszania...)
    - dobrowolności wymian - która wynika z poprzednich dwóch punktów

    Czy z tymi założeniami się Pan nie zgadza?

    Te punkty są podstawą do możliwości funkcjonowania mechanizmu wolnorynkowego, który zapewnia sprawiedliwe wynagrodzenie ludzi "wkładających" do procesu produkcji czynniki produkcji.
    - pracę
    - przedsiębiorczość
    - kapitał
    - tzw. czynniki ziemi (głównie surowce)

    Jeżeli wymiany tych czynników pomiędzy ludźmi są dobrowolne, to zawsze (i to można zaobserwować w praktyce patrząc na te obszary gospodarki gdzie taka dobrowolność istnieje lub zakłócenia nie są tak duże żeby mieć wpływ), dojdzie do takiego ukształtowania się cen, że te czynniki zostaną użyte w odpowiedniej proporcji i odpowiedniej kombinacji, tak żeby wytworzyć dobra konsumpcyjne (w ilości i jakości) najlepiej zaspokajające potrzeby ludzi, którzy te czynniki zaoferowali.

    Najważniejszą kwestią jest KAPITAŁ.
    Kapitał musi być oferowany jako czynnik dobrowolnie, a więc musi się ukształtować odpowiednia cena jaką otrzymają ci, którzy zdecydowali się oszczędzać.
    Nie może być wykreowana ani złotówka przeznaczona na inwestycje, bo to oznacza ograbienie z należnych im zysków ludzi którzy wytwarzają dobra i nie konsumują ich od razu lecz czekają z ich konsumpcją aż zostaną uruchomione, przy ich (niebagatelnym przecież) udziale, wydajniejsze procesy produkcji. Wydajniejsze bo wymagające większego kapitału.



    Socjalizm zakładał brak tych swobodnie kształtowanych cen (bo zakładał brak dobrowolności wymian, potrzebę naruszania wolności i własności prywatnej ludzi itd...), więc Trocki, czy ktokolwiek inny mógł sobie chcieć naprawiać, poprawiać i robić cokolwiek innego z socjalizmem a to nie mogło nic zmienić z powyższych powodów.
    Żeby naprawić socjalizm Trocki musiał by zrezygnować z tych podstawowych jego założeń, a więc wprowadzić kapitalizm.

    Dzisiejszy system, jest tylko intencjonalnie oparty na dobrowolności wymian i własności prywatnej.
    Natomiast większość przepisów, faktycznie, wprowadza stan odwrotny.
    Legalnie odbiera to prawo własności zarówno samo państwo, jak i podmioty którym przepisy nadają taki monopolistyczny przywilej.

    Chociażby system bankowy, który pozwala pozyskiwać o wiele więcej kapitału niż ludzie zdecydowali się faktycznie zaoszczędzić (w sensie wytworzyć i nie skonsumować). I już mamy podstawowy czynnik zakłócający system cen i ten cały mechanizm.
    Dale państwo odbiera ludziom pieniądze które następnie wykorzystuje do obniżenie cen aby ci sami ludzie mogli nabyć produkty których po normalnych cenach by nie kupili.
    Następny czynnik kompletnie burzący ten mechanizm.

    I tak dalej i tak dalej.....

    To co mamy dzisiaj, to jest stosowanie idei socjalizmu w sposób zakamuflowany nazywając je i przedstawiając jako liberalizm, wolność, gospodarka rynkowa.

    Obecnie, tak samo jak w socjalizmie praktycznie nie ma własności prywatnej, nie ma dobrowolności wymian, nie ma systemu cen rynkowych.
    To wszystko jest tylko w deklaracjach.
  • Porownujac do moralnosci liberalizmu:
    http://www.youtube.com/watch?v=_ShOJ8HZoN4
  • @LordConqueror 23:16:44
    Myślę, że w początkach kapitalizmu nie doceniono, czy nie rozumiano roli pieniądza. Jeżeli dopuści się, że jakaś grupa ludzi zdobędzie możliwość kreacji pieniądza z niczego i czerpania z tego zysków, to oczywiście dojdzie do koncentracji kapitału, do wpływu na władzę itd.

    System musi być tak skonstruowany, zaplanowany, żeby udzielenie pożyczki oznaczało rezygnację na czas udzielenia tej pożyczki z odbioru dóbr - czyli przekazania prawa do odbioru tych dóbr pożyczającemu.
    Do tego cena tej pożyczki (procent) musi się ustalać dobrowolnie, nie odgórnie.
    W tej sytuacji do koncentracji kapitału dojść nie mogło by, bo część zysku należna czynnikowi produkcji jakim jest kapitał trafiałaby do oszczędzających, a nie do kreujących pieniądze.
    Chcąc rozpocząć więcej inwestycji przedsiębiorcy musieliby oferować większy procent.

    Ludzie przez stulecia nie rozumieli tego i nadal nie rozumieją. Uważa się dość powszechnie, że trzeba zwiększać ilość pieniądza bo to pobudza rozwój. Wydaje się, że to jest korzystne, ale to krótkowzroczność.
    Takie sztuczne pobudzanie nie jest korzystne w długim okresie bo wywołuje te wszystkie problemy.
  • @k4tx 14:37:28
    Nikomu nie zakazuję pisać czy mówić. Mam za to prawo nie zgadzać się z głoszonymi opiniami.
    Wielokrotnie już na Neonie był opisywany „prawdziwy kapitalizm”, poza Hongkongiem i Singapurem nie przytoczono jego przykładów.
    Nawet wiek XIX był silnie naznaczony protekcjonizmem i barierami celnymi.
    Negowanie chciwości jako motoru kapitalizmu stoi z nim w sprzeczności. To właśnie pęd do osiągnięcia osobistego sukcesu leży u jego podstaw. Altruistyczni kapitaliści, takie zjawisko nie istnieje. I nic nie ma tu do gadania moralność ale zwykła ekonomia.
    W dyskusji o kapitalizmie Polskę można pominąć bo nie ma na razie za bardzo o czym rozmawiać.
    Jakiś jego ogląd można wysnuć na podstawie Stanów czy Anglii.
  • @LordConqueror 12:18:22
    Krytykujesz, nie proponujesz nic. Wiesz jak sie to nazywa?

    Problemem jak juz jest postep techniczny, wymagajacy od czlowieka (kazdego) wiekszej moralnosci. Sa ludzie nie przekupni, znajacy miejsce pieniadza, ale nie sa to komunisci. Co do lamiacych prawo korporacji - mozna zwiekszyc odpowiedzialnosc zarzadu, konkretnych ludzi za poczynania "korporacji". Przy odpowiednim sądownictwie, jezeli doszlo by do rozprawy z lamiaca prawo korporacja jej pieniadze byly by kompletnie bezsilne.

    Liberalizm nie musi byc totalny (nigdy i nigdzie nie byl, pomijajac juz takie argumenty jak "liberalizm prowadzi do" - wtedy to juz nie jest liberalizm, wiec to nie jest argument). Przeciwienstwem jest totalitaryzm, totalizm, ktory pan przedstawia swoim mysleniem, nie komunizm. Gwoli scislosci.
  • @Cezary Bialik 14:45:27
    Nie neguje chciwosci zupelnie. Uwazam, ze na pewnym etapie jest bardziej szkodliwa niz uzyteczna. "Ped do osiagniecia osobistego sukcesu" to juz nie jest chciwosc, a "ped do osiagniecia osobistego sukcesu". Czy taki Zuckerberg osiagnal sukces z chciwosci? Bardzo niewielu bogatych pasuje do tego schematu.

    Znam wielu ludzi, kapitalistow oddajacych % zarobkow regularnie na charytatywe. Poza tym pisalem o kapitalizmie (nie stricte kapitalistach), ktory wspiera dzialaczy typu Owsiak. Nie ma chrzescijanstwa bez dobrowolnej (nie karanej wiezieniem) daniny.

    No wiec podal pan Anglie - to anglicy najbardziej zblizyli sie do kapitalizmu, a tak naprawde miejsca panstwa, rzadu, w zyciu czlowieka. Ciezko wymyslic cos, co jest samo z siebie. Najbardziej wolnorynkowe to dalej Kanada, Australia i inne byle kolonie. Poza tym, mozna uznac za fakt naukowy, ze im nizsze podatki tym ludziom lepiej sie zyje (pomijajac juz "chcacemu nie dzieje sie krzywda"). Od najbardziej kapitalistycznych:
    Nowa Zelandia, Liechtenstein, Szwajcaria (bardzo wysokie obowiazkowe ubezpieczenia), Irlandia (w UE wiadomo jakie sa podatki no i unijne przepisy, limity produkcji, sztuczne ceny zywnosci, dotacje), swego czasu Korea Płd, byc moze Tajlandia, w jakims tam stopniu Wietnam, Luksemburg (sektorowo), Holandia (sektorowo). Putin idzie mocno w strone kapitalizmu od lat (wieksze bezpieczenstwo prowadzenia biznesu - na czym kiedys wtapiali inwestorzy z zagranicy, zwiekszyl dwukrotnie zarobki, mediane). Chiny zmniejszaja wplyw rzadu w bankowosci i przemysle (tam gdzie rzad jeszcze najwiecej ma do powiedzenia).
  • @k4tx 16:11:51
    Czy można rozpatrywać kapitalizm bez kapitalistów? Ale niech tam.
    „ze im nizsze podatki tym ludziom lepiej sie zyje „
    http://www.wykop.pl/ramka/1154329/jaki-procent-pkb-to-dochod-z-podatkow-lista-krajow/
    Trzymając się Pana tezy można dojść do ciekawych konkluzji.
    Na podstawie tego zestawienia , żyje się u nas lepiej niż w nowej Zelandii i może trochę gorzej niż w Kanadzie. A Anglia to skończona bieda.
    Liechtenstein jako wzór kapitalizmu umieścili kiedyś na swojej stronie Libertarianie. Gdy okazało się, że przy 36 tyś obywateli dodatkowo pracuje 15 tyś przyjezdnych, pojawiły się „kłopoty z grafiką” i wpis znikł.
  • @Cezary Bialik 18:34:45
    Nie trzeba byc kapitalista (prowadzic biznes), by zyc w kapitalizmie dobrze, czy bardzo dobrze. Trudne do zrozumienia?

    Dlatego najpierw napisalem o wolnym rynku i wg tego kryterium wymienialem. Nie napisalem nic o rajach podatkowych (Kajmany), bynajmniej lista sie nie konczy (Gruzja), wolniejsze rynkowo od Polski sa chocby Niemcy, Austria, czy Czechy. Sam wolny rynek (oraz bezpieczenstwo prowadzenia biznesu, zeby zaden pan general nie zagrabil co nasze, albo urzednik panstwowy nie zamknal 30os firmy za 5zł spoznionego o jeden dzien podatku) nie wystarczy przy wysokim opodatkowaniu (w Polsce ponad 50% pkb idzie w budzet, skladki zus i ubezpieczenie zdrowotne sa jak najbardziej podatkiem, spelniaja wszystkie kryteria podatkow, nie wiem czy oni tam vat wliczyli w tym linku).

    Liechteinstein jest praktycznie zamkniety dla obcych (trzeba miec obywatelstwo by zakladac biznes najkrocej mowiac). Wiec nie widze zwiazku.

    Obnizka podatkow zawsze przeklada sie na lepszy byt czlowieka. Przeciez to jest banal, trzeba miec beton zamiast mozgu zeby tego nie rozumiec, historia doskonale to pokazuje. Nie wiem co pan chce udowodnic, ze ucisk jest dobry? Ze kapitalisci sa zli? Ze komuna byla dobra? Niech pan przeczyta chociaz jedno opracowanie naukowe o kapitalistach, milionerach.
  • Teoretyzowanie
    Wywód przypomina mi krótki kurs podstaw komunizmu. Traktuje ludzi jako istoty logiczne, co nie jest prawdą.

    A wady widzimy, słyszymy w życiu codziennym.

    Z małym wyjątkiem prostowania pracodawców i , łomem i biciem. Nie z powodu wydumanych teorii , a egzekwowaniu zaległych wypłat.
    Znane mi przypadki są przemilczane przez media
  • wyjaśnienia szukam!!
    Co jest racjonalniejsze z ekonomicznego punktu widzenia jazda komunikacją zbiorową czy indywidualna jazda własnym autem?

    W zaawansowanych krajach kapitalizmu da się obserwować miasta gdzie wprowadzają auta do wspólnego korzystania - jak rowery miejskie.

    Na dziś z auta korzystam na co dzień do dojazdów do pracy . Gdzie tu ekonomia . Zatem czy komunizm jest logicznym rozwinięciem kapitalizmu?

    Moje auto stoi bezużytecznie przez większość doby.

    Aha wpisy: to sprzedaj czy inne emocjonalne z definicji są do doopy jako argumenty za czy przeciw
  • @k4tx 19:06:41
    "Nie wiem co pan chce udowodnic, ze ucisk jest dobry? Ze kapitalisci sa zli? Ze komuna byla dobra? Niech pan przeczyta chociaz jedno opracowanie naukowe o kapitalistach, milionerach."
    Nie wiem czemu miał służyć ten wpis.
    Nigdzie nie napisałem ,że kapitalizm jest zły. Pokładanie jednak nadziei w niewidzialnej ręce rynku nie znajduje potwierdzenia w świecie współczesnym.
  • @k4tx 19:06:41
    Trudne do zrozumienia jest pomijanie emocjonalności ludzkiego postępowania.
    Wolnego rynku nie ma poza kilkoma wydzielonymi strefami handlowymi które ułatwiają działalność w skali globalnej. Mali przedsiębiorcy korzystają z tych udogodnień w stopniu marginalnym.
    Badura powtarzana dziesiątki razy nie stanie się faktem. W Polsce przez budżet i samorządy nawet i pieniędzmi z UE przechodzi około 45%.
    „nie wiem czy oni tam vat wliczyli w tym linku”
    VAT w Polsce to około 130 mld zł czyli jakieś 9 % PKB i jest on podstawą budżetu zamykającego się kwotą około 300 mld
    http://bip.kprm.gov.pl/download/75/7493/3_105312__uzasadnienia.pdf

    W USA obniżono podatki i jakoś na lepszy byt społeczeństwa jakoś to się nie przełożyło.
  • @Cezary Bialik 09:25:23
    http://www.heritage.org/index/country/poland
  • @Cezary Bialik 09:32:33
    Czyli zgadzamy sie, ze kapitalizmu nie ma, jest totalnie zdegradowany. Niewidzialna reka rynku natomiast w kapitalizmie dziala (nie istnieje kapitalizm bez bankructw). Co do emocjonalnosci czlowieka (i tego, ze czlowiek to nie jest jedynie konsument, ani homo economicus jak to uwaza szczurek tusk czy keynes) radze poczytac Misesa Ludzkie Dzialanie, lub zainteresowac sie szkola austriacka, ktora najbardziej zbliza sie do rzeczywistosci.

    Podatki wszystkie na koncu zawsze placa konsumenci. Nie bierze pan pod uwage szarej strefy (w Polsce 33.2% oficjalnie). Otoz zgodnie z krzywa Laferra istnieje punkt przegiecia po przekroczeniu ktorego wplywy do budzetu zaczynaja spadac - przekraczaja oplacalnosc biznesu. Tak sie stalo po ostatniej podwyzce VAT - wplywy z VAT spadly, podobnie zdaje sie teraz z akcyza. Pozatym najbogatszi i najwiekszi moga najwiecej jesli chodzi o podatki - chce pan walczyc z najbogatszymi to zaden dochodowy nie pomoze, przeniosa biznes, wyniosa sie z kraju itd. Nikt o zdrowych zmyslach nie bedzie placil 75%, lepiej zamknac biznes. Jedynie podatek katastralny (od ziemi i nieruchomosci) moze dotknac najbogatszych - ktozy juz sie dorobili. Oczywiscie dotknie on kazdego.

    Ponadto szara strefa wynika wylacznie ze zbyt wysokich podatkow (w panstwie w miare dbajacym o przestrzeganie prawa) - ludzie dopoki moga to naprawde staraja sie placic podatki i nie ryzykowac. Potwierdzaja to kazde mozliwe statystyki.

    Nizsze podatki zawsze sa korzystne dla kazdego. Nie ma tu wielkiej filozofii. Jest pan za wysokimi podatkami "dla najbogatszych" to jestes pan wrog ludu, urzedas zusu, albo zwykly szczurek systemu.
  • @gnago 06:28:36
    Co to znaczy z ekonomicznego?
    Na pewno przewiezienie jednego pasażera autobusem razem z 50-cioma innymi jest tańsze, to znaczy wymaga mniejszych nakładów.

    Ale idąc tą drogą, to jeszcze tańsze jest przewiezienie ich wozem drabiniastym na dwa konie.

    A jeszcze tańsze jak pójdzie piechotą.

    Jakie z tego wnioski? Żadne.

    A co jest lepsze dla dobrobytu ludzi? Dla ich satysfakcji?

    Lepsze jest to, żeby mogli sami dokonywać wyborów.
    A do tego musi działać system cen wolnorynkowych. To znaczy kształtowanych wyłącznie na bazie dobrowolnych działań.
    Czyli bez przymusu.

    Jeżeli jakiś polityk zadecyduje, że jazda autobusem jest ekonomiczniejsza i w związku z tym trzeba ludziom odebrać pieniądze i dopłacić do tej komunikacji, a następnie dać im tą komunikacja za grosze, to tu nie ma dobrowolnego wyboru.
    Bo być może gdyby zostawiono ludziom pieniądze i ceny przejazdu autobusem byłyby realne, to część wolałaby jeździć samochodem, a część autobusem, a część rowerem.
    Odebranie ludziom możliwości dokonania wyboru jest zawsze zmniejszeniem ich dobrobytu.

    Każdy podejmuje wybór jaki mu najbardziej pasuje.
    Inaczej; każdy decyduje ile wysiłku chce poświęcić na zaspokojenie pewnych potrzeb. Jeżeli jazda samochodem wymaga włożenia większego wysiłku - zarobienia więcej pieniędzy i przeznaczenia na pokrycie tych kosztów) a autobusem mniejszego, to każdy podejmie decyzję czy ten wysiłek stanowi dla niego mniejszą czy większa uciążliwość od przyjemności jaką daje mu jazda tym czy innym środkiem transportu.
    Ale żeby mógł dokonać takiego wyboru, to musi znać realną cenę swojej pracy i realną cenę jazdy tym czy innym środkiem.
    Jeżeli te ceny są zakłamane poprzez interwencje - czy to państwa, czy to jakichkolwiek podmiotów stosujących przymus, oszustwo, wprowadzanie w błąd...., to ten wybór nie będzie wolny.

    Na tym polega wolny rynek. Nie na tym, że zmusi się wszystkich do wybrania drogi bardziej ekonomicznej, opłacalnej, przynoszącej większy zysk itp...
    Wolny rynek to brak przymusu i zakaz stosowania przymusu wobec innych.
  • @k4tx 13:17:34
    „Czyli zgadzamy sie, ze kapitalizmu nie ma, jest totalnie zdegradowan”
    No i tu się zgadzamy i będzie się degradował aż szlag go trafi w obecnej formie. Nie liczył by jednak wtedy na wolny rynek bo nikt go po poprzednich przejściach nie zakceptuje.

    „radze poczytac Misesa Ludzkie Dzialanie”
    Wszyscy mi radzą czytać Austriaków ,chyba się przemogę i skorzystam. Na chwile obecną wystarczą mi naoczne przykłady działania przedsiębiorców bynajmniej nie „jednoosobowych”

    „Nie bierze pan pod uwage szarej strefy (w Polsce 33.2% oficjalnie)”
    Skoro oficjalnie to poproszę jakieś źródło tej informacji. Jak rozumiem w ta strefę wchodzą korepetycje ,wynajem, opieka nad dziećmi.

    „chce pan walczyc z najbogatszymi to zaden dochodowy nie pomoze, przeniosa biznes”
    Dlatego dobrym rozwiązaniem może być podatek obrotowy. Nie bardzo gdzie maja uciekać z Polski po obecnych ekscesach na Ukrainie mocno zastanowią się nad tym kierunkiem. A w Europie to chyba tylko Rumuni mają niższe płace.

    „Nie ma tu wielkiej filozofii. Jest pan za wysokimi podatkami "dla najbogatszych" to jestes pan wrog ludu, urzedas zusu, albo zwykly szczurek systemu”
    Pozwolę sobie nie komentować, może tylko tyle ,że dobrze by było aby na początek zaczęli je płacić wogóle
  • @Cezary Bialik 23:47:03
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Szara_strefa - liczba dot pracownikow najemnych prosze pana. Ucisk podatkowy jest potworny rzedu 80%+. Na przykladzie VATu widac, ze nie tylko na wspolpracownikach ludzie oszczedzaja. I bardzo dobrze, co by to bylo gdyby robili z siebie ofiary losu...

    Wystarczy nie karac tylko dlatego, ze ktos jest "bogaty". Najbogatsi (co najmniej multimilionerzy) placa srednio 15-25% na calym swiecie, wiecej nie zaplaca nie zaleznie jaki podatek sobie ubzduraja socjalisci. Nie jedne badania byly na ten temat. Chodzi o to by bogatym mogl byc kazdy (zaczynajac od dowolnej pracy, pozycji, w USA bylo to mozliwe kiedys) i tyle.

    Najlepiej zrezygnowac w ogole z takiego podejscia jak "bogaty". Nie powinno byc takiego kryterium. Zaczelo sie od bogatych i kazdy na tym stracil (dochodowy), teraz ONZ chce wprowadzic globalny podatek "od biedy" - opodatkuja kazdego, nawet indianina z amazoni - oczywiscie dla jego dobra. "Bogaty" (w domysle "zbyt bogaty") jest to absurdalne podejscie w gruncie rzeczy. Bo niby dorobienie sie jest niesprawiedliwe?
    Bez odbioru.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30      

ULUBIENI AUTORZY